STAROŻYTNA POLSKA

POD WZGLĘDEM

HISTORYCZNYM, JEOGRAFICZNYM

I STATYSTYCZNYM

OPISANA.

PRZEZ

MICHAŁA BALIŃSKIGO

I

TYMOTEUSZA LIPIŃSKIEGO.

WARSZAWA.

NAKŁADEM S. ORGELBRANDA KSIĘGARZA

PRZY ULICY MIODOWEJ Nr. 496.

• — •

1844.

Olkieniki, małe miasto drewniane pod 54°14'13'' szerokości jeogr. położone, nad rzeką Mereczem, blisko ujścia do niej Solczy, o mil 8 od Wilna na trakcie do Merecza idącym, od którego o 6 mil są odległe. Olkieniki zwane na dawnych mappach polskich 17 wieku Wolkieniki, chociaż leżą o l˝ mili w lewo od tego traktu, pospolicie jednak w 16 wieku za obu Zygmuntów były uczęszczane, zwłaszcza, że będąc starostwem miały dwór królewski. Pospolicie jadący wtenczas z Wilna  do Krakowa na Brześć i Lublin, udawali się naprzód do Rudnik, stamtąd do Olkienik i do Merecza. Zygmunt August prowadząc roku 1551 zwłoki żony swojej Barbary z Krakowa do Wilna, gdy tu d. 19 czerwca przybył, powitany od senatorów litewskich, jednego z nich najzasłużeńszego sobie Mikołaja Czarnego Radziwiłła marszałka i kanclerza W. Lit. na dostojność wojewody wileńskiego wyniósł. —

Olkieniki w samym roku otwierającym wiek 18 w Polsce, stały się smutnej pamiątki historyczném miejscem w całym kraju. Powiększający się olbrzymim krokiem nierząd wewnętrzny na schyłku panowania Jana Sohieskiego, postawił Litwę w najopłakańszym stanie. Trzęśli ją samowolnie możnowładcy, gniotąc swoją przemocą gmin szlachty i natrząsając się z praw i władzy królewskiej. Z nich Sapiehowie najmoźniejsi wówczas po upadku domu Paców, tak się dumą swą i przewagą dali we znaki szlachcie litewskiej, że całą Litwę oburzyli na siebie. Tymczasem gdy Kazimierz Sapieha Wda wileński, Hetman wielki litew. wojsko niepłatne oddawna i niechętne porozstawiał na leże zimowe po dobrach biskupich i duchownych w W. księztwie lit., Konstantyn Brzostowski biskup wileński rozjątrzony tym postępkiem hetmana rzucił nań klątwę r. 1694. Zawziętość ta po wielu sporach1) chociaż na pozór zgodą za pośrednictwem Nuncyusza zakończona, wyrodziła się jednak w przeciągu lat następnych w wojnę domową. Sapiehowie posiadłszy najpierwsze urzędy w prowincyi stali się samowładnemi na Litwie, i nadużywając nie raz władzy wzniecali zazdrość w innych możnowładcach, a niechęć ku sobie w pognębionej szlachcie. Zajazdy i pogróżki wzajemne wrzały przez lat kilka; do tego jeszcze wojska niepłatne i ciągłemi obietnicami od Stanów łudzone, zawiązały się w zgubne dla porządku publicznego konfederacye. Zapobiegł wprawdzie szybkością obrotów hetman Sapieha temu buntowi, obległszy w Brześciu Ogińskiego, który stał na czele konfederatów wojska litewskiego (r. 1696), ale to był środek tymczasowy. Odtąd wszyscy sprzysięgli się na dom Sapieżyński, a drobna okoliczność rozżarzyła pożar tlejący oddawna2). Roku 1700 dwaj książęta Wiśniowieccy zelżeni zostali od sług hetmańskich w Wilnie na ulicy, i chociaż młody Sapieha nic będąc winnym tej obelgi, dał nawet pomoc rannym i ubolewał nad ich przypadkiem: Wiśniowieccy jedynie chęcią zemsty pałający wyjechali z miasta, i łatwo poburzyli do nowego związku szlachtę. Zebrała się ona we 20,000 w powiecie oszmiańskim pod Lipniszkami, w skutek niby uniwersału królewskiego dla obmyślenia obrony granic od Inflant najechanych przez Karola XII, i obrawszy pułkownikiem jeneralnym Michała Serwacego Korybuta Wisniowieckiego, wyciągnęła zbrojnie d. 10 listopada z Lipniszek ku Olkienikom odgrażając się na Sapiehów. Król August II usiłując jeszcze przytłumić te niezgody domowe, wysłał do niej Szembeka referendarza koronnego namawiając żeby się uhamowała. Gdy to się działo, Sapiehowie zebrawszy do 9,000 wojska domowego i z cudzoziemców złożonego, wyszli z Wilna na przeciw szlachcie i spotkawszy się z nią o półtory mili od Olkienik w Lejpunach, na głowę pobici zostali. Wtenczas Olkieniki dokąd się zwycięzcy udali, stały się polem krwawego dramatu. Pojmany w tej bitwie Michał Sapieha koniuszy W. litew. syn hetmana, pomimo usiłowań biskupa Brzostowakiego, wywleczony z łóżka i rozsiekany został dnia 19 listopada za podżeganiem Białłozora kanonika wileńskiego, pałającego zemstą za rozstrzelanie brata jego z rozkazu hetmana Sapiehy. Tenże sam los spotkał Wojnę Sstę brasławskiego i wielu innych. Poczém w dniu 22 listopada r. 1700 stanęło tu Laudum czyli postanowienie zjazdu Olkienickiego, mocą którego związkowi oddali się pod rząd wojskowy ks. Wisniowieckiego aż do dalszego rozporządzenia króla i Rptej, naznaczając leżę dla wojska w dobrach Sapieiyńskich, i na opłatę żołdu obmyślając podatki. Potém odsądzono wszystkich Sapiehów zacząwszy od hetmana, z wyjątkiem linii Kodeńskiej, od urzędów dotąd piastowanych i od wszelkich starostw jakie posiadali, z zabraniem dóbr dziedzicznych dla zadosyć uczynienia wierzycielom, a reszty do skarbu publicznego3). Ustanowiono wreszcie kommissarzów do rady Wiśniowieckiemu z senatu i koła rycerskiego, oraz rezydenta od zjazdu do dworu królewskiego w osobie Krzysztofa Białłozora kanonika wileńskiego; prócz tego opiekę księżniczki Nejburskiej i dóbr jej usuwając od niej Sapiehów przeniesiono na osobę księcia Karola Stanistawa Radziwiłła kanclerza W. litew., zapewniono wynagrodzenie rodzinom zabitych. Tak dokonana została w Olkienikach zemsta nad Sapiehami i poniżenie ich domu, z czego żadnego jednak pożytku kraj nie odniósł, bo po nich inni przewodzić zaczęli. Dowódcami całej tej sprawy byli głównie prócz Wiśniowieckich, Ogińscy, Pociejowie, Pacowic, Słuszkowie i Brzostowscy. —

W r. 1706 kiedy Karol XII zimował z główną kwatera, swoją w Żołudku, zaszła pod Olkienikami w lesie 22 lutego mocna utarczka między pułkownikiem Duker dowodzącym dragonami szwedzkiemi, wysłanym dla zasłonienia wojsk Potockiego Wojewody kijowskiego i Sapiehy Wojewody wileńskiego,  trzymających  się  strony Leszczyńskiego, a dywizyą rossyjską jenerała Bauer, który połączywszy się z oddziałami Wiśniowieckiego, Ogińskiego i Zaranka .stronników Augusta II, miał zamiar napaść na nieprzygotowanych przeciwników w Olkienikach. Tymczasem o ćwierć mili od miasta, spotkały się oba wojska niespodzianie. Duker musiał wytrzymać jako stanowiący ze swemi dragonami straż przednią, trzykroć ponawiane natarcia, poczem obie strony cofnęły  się z pola  bitwy. Bauer poszedł  do  Wilna,  Duker wrócił do Olkienik, dla opatrzenia rannych. —

Dwór królewski w Olkienikach był znaczny, położenie jego ozdobione wielkim stawem na rzece Mereczance spławnej na drzewo towarne, którém z ogromnych lasów w górze położonych zaczęto handlować do Memla pod koniec 18 wieku. Kościół parafialny ma być fundowany przez królową Bonę; Stefan Batory r. 1581, a Zygmunt III r. 1632 fundusz probostwa pomnożyli, do czego jeszcze zapisy prywatne r. 1693 się przyczyniły, Krzysztof Chalecki miecznik W. lit. pierwszy dał fundusz roku 1636 wprowadzonym Franciszkanom, którzy ta klasztor z kościołem mają. Starostwo niegrodowe Olkienickie płaci kwarty złp. 4,683; ostatnim jego posiadaczem r. 1794 był Michał Granowski sekretarz W. lit. i tu ostatni potomek starożytnego rodu swego umarł. Mieszczanie Olkieniccy mówią po polsku, a lud okoliczny po litewsku.

Lejpuny, nad rzeką Lejpunką wieś przy drodze z Wilna do Merecza prowadzącej, o 7 mil od pierwszego miasta położona. Między Olkienikami do któych Lejpuny należą i o 1˝ mili są odległe, a tém miejscem rozciągają się wielkie pola piasczyste, na których zaszła owa pamiętna i bolesna do wspomnienia bitwa dnia 18 listopada r. 1700 między obywatelstwem wszystkich województw litewskich, oraz Inflant i Żmudzi, której jednak nad siedm chorągwi nie liczono, a wojskami Sapiehów. Szlachta na pospolite ruszenie w liczbie około 20,000 źle uzbrojonych ludzi zgromadzona, w wilią tego dnia zalegała miasto Olkieniki i okolice jego. Dowództwo naczelne miał jeneralny pułkownik Michał Korybut ks. Wiśniowiecki, Gliniański i Wołkowyski starosta; pod nim prowadzili różne województwa: Michał Kaz. Kociełł kaszt. trocki, Antoni Ogiński starosta żmudzki, Dominik Michał Słuszka wojewoda połocki, Stefan Tyzenhaaz wojewoda nowogrodzki, Michał Dowmont Siesicki wojewoda mścisławski, Michał Kazimierz Pac kasztelan połocki, Kazimierz Pociej kasztelan witebski, Karol Stanisław książę Radziwiłł kanclerz W. lit. Janusz książę Wiśniowiecki marszałek nadw.lit., Marcyan Ogiński podskarbi nadw. lit., Gedeon Radzimiński Frąckiewicz chorąży W. lit. i t. d

Z ręki tych senatorów i dygnitarzy, będących sprężynami całego związku na obalenie przewagi Sapiehów, dowodzili chorągwiami znakomitsi z powołania wojskowego pułkownicy i rotmistrze: w Oszmianie Krzysztof Zenowicz marszałek powiatu, Koziełł, Chomiński, Ważyński i inni; w Lidzie Narbutt, Alexandrowicz; w Brasławiu Biegański; w trockim Kazimierz i Ludwik Pociejowie; w Grodnie Massalski i Kotowicz; w Kownie Mikołaj Pac i Bogusław Ogiński; w Upicie Puzynowie; na Żmudzi Kazimierz Zaranek chorąży księzstwa żmudz.; w Połocku Szczytowie, Pakosz, Korsak, Rypiński i Bujnicki; w Wtwie nowogródzkiém, Mierzejewski, Haraburda; w witebskiém, Marcyan Ogiński, Łukomski, Symon Drucki Lubecki, Ciechanowiecki; w Brześciu Rusiecki; w Pińsku Godebski; w wojewodztwie mścisławskiém Wołłowicz; w mińskiém Jan Jerzy Zawisza, Krzysztof Mackiewicz, Uniechowski, Cedrowski i Orzeszko; w Mozyrzu Oskierka; w Rzeczycy Judyccy a w województwie inflantskiém Platerowie i Zyberkowie. Sapiehowie, to jest: Kazimierz Wda wileński i hetman W.lit., Benedykt Paweł podsk. W. lit., Jerzy stolnik lit., Alexander marszałek W. lit. i Michał koniuszy lit., mając od 8 do 9,000 wojska najwięcej z Wołochów i Tatarów złożonego, ale regularniejszego, po wyjściu z Wilna stanęli obozem pod Lejpunami. Pod najwyższym kierunkiem hetmana dowodził temi siłami strony Sapieżyńskiej Michał Sapieha koniuszy W. lit., syn hetmana, świeżo ze służby cesarskiej, gdzie w stopniu jenerała zostawał przybyły. Młody ten człowiek, szlachetnej duszy, pełen odwagi rycerskiej i wysokiego poloru, znając cały ogrom klęsk, jakiemi te kłótnie domowe przygnębiały kraj w nieładzie pogrążony, długo usiłował powściągnąć zapamiętałość ojca i stryja, długo walczył w duszy między obowiązkami syna a powinnością obywatela, aż póki wszelkich środków do zgody nie wyczerpał. Ale rozjątrzenie szlachty, oddającej się na ślepo zawistnym domowi Sapieżyńskiemu lub od niego pokrzywdzonym możnowładcom, z jednej strony; duma bez granic hetm. i podskarb. z drugiej: usuwały nadzieję nawet uczynienia jakiegokolwiek między niemi pokoju. Kusił się jeszcze o to bisk. Brzostowski, zniewoliwszy zjazd olkienicki do podania warunków Sapiehom, i z temi przybył 17 listopada do ich obozu w Lejpunach. Twarde być musiały i niezręczne, kiedy hetman i podskarbi za nadto ufni w sprawność hufców swoich, odrzucili je z oburzeniem: oświadczając, że szabla rozstrzygnie ten spór najlepiej. Rozjątrzona taką odpowiedzią szlachta, ruszyła z rana 18 listopada z Olkienik i w szyku bojowym postępując, stanęła wkrótce w obec Sapieżyńskich sił pod Lejpunami. Książe Wiśniowiecki, najwyższy dowódzca, na lewém skrzydle postawił wołoskie chorągwie, na prawém ruskie województwa uszykował, we środku piechotę z różnych powiatów, między szeregami ukrył działa i tył wojska ubezpieczył rezerwą. Sapiehowie na prawem skrzydle dali miejsce tatarskim hufcom, na lewem postawili rajtaryą, w środku piechotę, a w odwodzie lekkie chorągwie, dworzan swoich i obywatelstwo które się jeszcze przy nich zostało. Sprawniejszemi były szyki Sapiehów, ale w liczbie o połowę mniejsze, i na duchu nie podniesione, owszem w większej części mimowolnie popchnięte do walki z własną bracią. Hetman za zbliżeniem się szyków przeciwnych, piérwszy rozpoczął bój powszechnym z dział swoich wystrzałem. Długo potém z obu stron grzmiały armaty, a harcownicy tu i owdzie pojedyńcze walki staczali. Dopiero od południa rozpoczął się bój krwawy na lewém skrzydle szlachty, gdzie Pociej dowodził, ale tak zacięcie z obu stron walczono, że przez kilka godzin nic stanowczego zajść nie mogło. Na prawém również oba wojska, strłszy się gwałtownie, nie ustępowały sobie kroku przez kilka godzin; zginął ze strony szlacheckiej Poniatowski pułkownik chorągwi mścisławskiej mężnie dotrzymując placu; tymczasem naczelny wódz ks. Wiśniowiecki, widząc za długo przeciągającą się niepewność boju, przyprowadził odwodowe hufce. Rozjątrzenie szlachty, tak było wielkie, że z największą zawziętością rzucała się do ognia i wkrótce Sapieżyńscy, upadając na siłach i duchu, tył podali. Piérwszy podskarbi lit., widząc słabiejących z swej strony z pola bitwy ujechał. Nie długo całe pułki Sapieżyńskie ustąpiwszy z pod Lejpun, rozpierzchać się zaczęły, sam hetman zmuszony był uchodzić z krewnymi i przyjaciółmi do Wilna. Jeden tylko Michał Sapieha, syn jego, przewodząc tylnej straży, w tysiąc pięćdziesiąt koni zasłaniał rozbite i uchodzące wojsko. Lecz po mężnej obronie, widząc już niepodobieństwo oparcia się tłumowi otaczających go zwyciężców, zmuszony został do poddania się4). Przyprowadzony przed ks. Wiśniowieckiego, udał się pod jego opiekę, która wszakże, jakeśmy widzieli, nie ocaliła go od śmierci w Olkienikach. Tysiące ludzi padło trupem na polu tej nieszczęsnej bitwy, a kilka razy tyle rany odniosło. Szlachta opłakiwała poległych z pośród siebie: Koziełła rotmistrza, Sliźnia, Dowgiałłę, Bernatowicza, Darewskiego skarbnika połockiego, Plewakę, Sorokę, Bohusza, Korsaków, Ancutę i wielu innych, prócz wyżej wymienionego Poniatowskiego5). —

Prócz tej smutnej pamiątki historycznej przywiązanej do Lejpun, miejsce to niczém innem nie słynie. Okolice, zwłaszcza ku Mereczowi jałowe stawią oku podróżnego na przemiany, albo pola płonne i gryką (tatarką) samą zasiewane, albo nędzne karłowate zarośle. Wojna domowa nie mogła zdaje się dzikszego i godniejszego siebie znaleść pola do działań swych, zgubnych dla kraju, haniebnych dla historyi.

1) Miedzy innemi pismami tej smutnej sprawy ciekawy jest druk owoczesny, który Sapieha na obronę swoję wydał, pod tytułem: Enucleatio Nullitatis Excommunicationis, ratione pratensae devastationis eclesiarum bonorumque Diaecesis Vilnensi publicatae. Anno 1695, folio, bez wyrażenia miejsca druku (w Wilnie).

2) Wszystkie szczegóły tych kłótni domowych przed ich smutnem rozwiązaniem w Olkienikach, wyłuszcza pismo ogłoszone drukiem, pod tylułem: Manifest Bogu i Światu przez Jaśnie Wielmożnego Jego Mści: Pana Kazimierza Jana Hrabię na Bychowie, Zasławiu i Dąbrowie Sapiehę Woiewode Wileńskiego Hetmana W. W.X.L.,, do powszechnej wiadomości podany Roku 1699. folio kart nieliczb. 16. (pisany przez Sapiehę w Grodnie).

3) Akt zjazdu Olkienickiego wysiedł spółcześnie z druku, w ulotném piśmie in folio, pod tytułem: Postanowienie generalne Stanów W. X. Lit. wieczne i nigdy nienaruszone, na zjeździe walnym Województw i powiatów pospolitym ruszeniem pod Olkienikami uchwalone, roku pańskiego 1700. W drukarni Akademii wileńskiej Soc. Jesu. kart nieliczb. 34.— Wreszcie tak zwana Wojna Olkienicka znalazła rymopisa w Onufrym Korytyńskim, który wierszem cały ten wypadek opisał. Poemat ten umieszczony jest w szacownym zbiorze pod tyt. Zrzódła do Dziejów Polskich M. Grabowskiego i Alexandra Przezdzieckiego. T. I. Wilno 1843 str. 175.

4) Załuski: Litterae familiar. T. II. fol. 928.

5) Szczegółowy opis tej potyczki ostatecznie podany został w dziełku mającém tytuł: Dzieje wewnętrzne Narodu Litewskiego przez Justyna Narbutta. Wilno 2 tomy r. 1842. Ob. T. II str. 81. Szkoda że jest jednostronny i że z niesłuszną przychylnością dla Sapiehów autor wszystko wykłada.

                    Tom III.           str.   328  338

                     ostatnie wydanie:  Warszawa : Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1990
                    digitalizacja Stanisław J. Plewako ze stron oryginału "Starożytnej Polski"
                    zamieszczonych  w Bibliotece Internetowej Polona